Ojciec Święty, Jan Paweł II w Liście Apostolskim Rosarium Virginis Mariae pisze: „Różaniec Najświętszej Maryi Panny, który pod tchnieniem Ducha Bożego rozwinął się stopniowo w drugim tysiącleciu, to modlitwa umiłowana przez licznych świętych, a Urząd Nauczycielski Kościoła często do niej zachęca. W swej prostocie i głębi pozostaje ona również w obecnym trzecim tysiącleciu, które dopiero co się zaczęło, modlitwą o wielkim znaczeniu, przynoszącą owoce świętości”. Trudno wskazać jednoznacznie na początki modlitwy różańcowej. Wielokrotne powtarzanie tych samych formuł modlitewnych znane było już w początkach chrześcijaństwa. W połowie IX wieku odparcie Saracenów spod Rzymu przypisywano propagowanemu wówczas różańcowi, który składał się w tym czasie z 50 „Ojcze nasz”. Tradycja przypisuje dzisiejszy kształt i popularność różańca św. Dominikowi i wskazuje na okres szerzenia się we Francji herezji katarów, jako na jego rzeczywisty początek. To właśnie dzięki modlitwie różańcowej miał św. Dominik i jego towarzysze z wielkimi sukcesami nawracać i ewangelizować rzesze ludzi, również prostych i niewykształconych, dla których była to modlitwa łatwo dostępna. Początkowo różaniec składał się ze 150 „Ojcze nas”, potem ze 150 „Zdrowaś Mario”, a z połączenia tych modlitw powstała forma znana do dziś. Miało to miejsce w XV wieku, kiedy żył wielki propagator różańca i jego maryjnego charakteru, Alan de la Roche. Gdy w następnym stuleciu Europa stanęła przed niebezpieczeństwem podboju tureckiego, papież Pius V wezwał wszystkich katolików do modlitwy różańcowej. 7 października, w bitwie pod Lepanto flota chrześcijańska odniosła wielkie zwycięstwo. W podzięce papież poświęcił ten dzień Matce Bożej, do dziś jest to święto Matki Boskiej Różańcowej.
Specyfiką różańca jest połączenie modlitwy ustnej z rozważaniem tajemnic różańcowych — momentów z życia Maryi i Jezusa, co prowadzi do pogłębienia znajomości wiary. Dlatego też różaniec bywa czasem nazywany „streszczeniem Ewangelii”. Niedawno do powszechnie znanych tajemnic radosnych, bolesnych i chwalebnych, Ojciec Święty Jan Paweł II dołączył tajemnice światła, czyli przypomnienie zdarzeń o szczególnej wadze w nauczaniu Chrystusa. Są to: Chrzest w Jordanie, Objawienie się Chrystusa na weselu w Kanie, Głoszenie Królestwa Bożego i wezwanie do nawrócenia, Przemienienie na Górze Tabor, Ustanowienie Eucharystii. Wszystkie elementy modlitwy różańcowej — pełne ufności „Ojcze nasz”, radosne „Zdrowaś Maryjo” czy też uwielbiające „Chwała Ojcu” — zbliżają modlących się do zbawczych tajemnic.
Maryja wielokrotnie w swych objawieniach — w Lourdes czy Fatimie wzywała do modlitwy różańcowej, podkreślając jej niezwykłą wartość w odrodzeniu świata i człowieka, w ochronie pokoju i wzajemnej miłości. Kościół zaś zawsze uznawał szczególną skuteczność tej modlitwy, powierzając jej wspólnotowemu odmawianiu najtrudniejsze sprawy — pokoju, rodziny, przyszłości Kościoła.
Różaniec był i jest jedną z najpopularniejszych modlitw chrześcijanina, świadczą o tym choćby liczne Bractwa Żywego Różańca, Żywy Różaniec odzin i wiele innych grup praktykujących regularną i pełną oddania Bogu modlitwę różańcową. Święci i ludzie wielkiej pobożności wielokrotnie podkreślają wielką wartość różańca. Pięknie pisał o nim św. Józef Sebastian Pelczar: „Różaniec podobny jest do napiętego łuku, którego strzały trafiają wprost w Serce Boże. Różaniec jest księgą Maryi, zawierającą w streszczeniu wszystko, co mądrość Boża wymyśliła najdoskonalszego, a miłość Boża wykonała najlepszego. Do tej księgi prowadzi Maryja wszystkie swoje dzieci (…). Różaniec jest wędką, którą Maryja łowi grzeszników i z morza nieprawości wyciąga na brzeg miłosierdzia. (…) Różaniec jest łańcuchem (…), do którego przyczepiamy nasze dusze. Kiedyś ręka Maryi pociągnie ten łańcuch i podźwignie nim na wzgórze niebieskie wszystkich, którzy się go mocno trzymają. Różaniec jest murem obronnym, którym Maryja opasuje Kościół święty…”.
Warto również przywołać kilka myśli z listu pasterskiego o modlitwie różańcowej Arc
ybiskupa Metropolity Przemyskiego Józefa Michalika, czytanego w kościołach 26 września: „Żyjemy na przełomie wieków, gdy dobro ściera się ze złem. Spotykamy wielu ludzi przeżywających trudności, a nawet załamanych, wątpiących w sens wszystkiego. A tymczasem mamy taką wspaniałą modlitwę, której można się chwycić. (…) Weźmy zatem różaniec do ręki i przesuwając paciorki zagłębiajmy się w zbawcze tajemnice. Przypuśćmy szturm modlitewny do Boga Ojca za pośrednictwem Maryi o potrzebne łaski dla nas, dla Kościoła w świecie, Ojczyźnie naszej i w archidiecezji”.
Wejdźmy zatem w ten jesienny, ubarwiony kolorami jesieni, ale też zasnuty mgłami miesiąc z różańcem w ręku, bo, jak pisała Zofia Kossak Szczucka: „Przeciwstawiając nadzieję smutkowi sączącemu się nieznośnie z tej jesiennej pory, Kościół opasał październik łańcuchem różańca, albowiem różaniec to radość. Liście opadną i sczezną. Woń róż Maryjnych jest wieczna”.
~Verbum
Miesięcznik parafii pw. Wniebowzięcia N.M.P. w Zagórzu
nr 8(10)/2004