„Chwalcie z nami Panią świata” cz. 2

Źródło poniższych rozważań:  https://stacja7.pl/wiara/52-furtki-do-nieba/

majowe 2018

Matko nieskalana!

Każdy z nas rodzi się ze zmazą grzechu pierworodnego. Natura ludzka została skalana grzechem i od tego momentu człowiek tutaj na ziemi będzie miał skłonność do grzechu.

Jednak Bóg w cudowny sposób uchronił od tego dziedzictwa Maryję. Ona była pierwszą, która odczuła na sobie skutki przyszłej odkupieńczej śmierci swego Syna na krzyżu. Bóg w ten sposób przygotował swemu Synowi godne mieszkanie. Maryja ze swej strony całym sercem odpowiedziała na ten przywilej i nigdy nie zgrzeszyła, nigdy nie sprzeciwiła się Bożej woli.

Matko najczystsza!

Mówiąc o czystości, najczęściej odnosimy ją do sfery seksualnej. I jest to oczywiście słuszne. Jednak istnieje jeszcze sfera dużo głębiej ukryta w człowieku, sfera motywacji i intencji. I do niej także powinniśmy odnosić cnotę czystości.

Czasem na zewnątrz wydaje się, że człowiek jest prawy, ale jego motywacje są nieczyste. Mówimy wtedy o hipokryzji. Maryja nigdy tak nie żyła. Była w pełni przejrzysta. Co w sercu, to także na twarzy, ustach i w jej gestach. Dlatego tak wielkie wzbudza w nas zaufanie. Wiemy, że nigdy nas nie oszuka.

 

Matko dziewicza!

Dziewica zostaje matką. Jest to jedyny taki przypadek w historii ludzkości. Cud! Poczęcie dokonało się bez udziału męża.

A jednak dziecko okazuje się prawdziwym człowiekiem, nie półbogiem. Maryja daje prawdziwe człowieczeństwo Synowi Bożemu. Kształtuje się ono powoli w łonie matki, tak jak każdego z nas. Maryja to prawdziwa matka, a zarazem dziewica. Bóg pokazał w ten sposób, że ten, który narodził się, jest Jego Synem, a zarazem jest w pełni człowiekiem. Bóg chciał stać się jednym z nas, nadał człowieczeństwu wielką godność.

Matko nienaruszona!

Zwracając się do Maryi tym tytułem, wyrażamy prawdę o tym, że przez całe życie pozostała dziewicą. Tak było przed, w trakcie oraz po narodzeniu Chrystusa.

Całe swoje życie przeżyła niezmieniona, była taka, jaką od początku stworzył ją Bóg. Było to cudowne działanie łaski Bożej. Dlaczego tak się stało? Bóg pokazał w ten sposób, że Ona w pełni była Mu oddana, zachowana dla Niego. Jest to powołanie niezrozumiałe dla wielu, lecz także wielu chce Maryję w tym naśladować – w pełni oddać swe życie Bogu.

Matko Najmilsza!

Każdy z nas skażony jest grzechem. Grzech nie ominął także naszych ziemskich rodziców. Dlatego oni też czasem popełniają błędy, czasem wyrządzają nam krzywdę, nie umieją do końca i doskonale kochać swoich dzieci.

Istnieje jednak matka, która potrafi kochać w pełni, która do końca rozumie, wysłucha, która zawsze z całego serca chce naszego dobra i szczęścia. Ponadto chce ona naprawiać nasze relacje z rodzicami i pomagać nam, byśmy także my umieli kochać nasze dzieci, naszych podopiecznych. Maryja to matka najmilsza.

Matko Przedziwna!

Cóż przedziwnego jest w macierzyństwie Maryi? Co nas w nim zaskakuje? Jej cicha, ale jakże pewna obecność.

Możemy przez długi czas o Niej nie myśleć, nawet zupełnie o Niej zapomnieć, a Ona mimo to będzie nad nami czuwała. Wielu marnotrawnych synów, którzy po długim czasie nieprawości wrócili do Pana Boga, opowiadało, że to właśnie Maryja towarzyszyła im przez cały czas. Nawet w największym oddaleniu od Boga, w głębi duszy byli przekonani, że Ona ciągle czuwa nad nimi, a w momencie ich otwarcia na łaskę, przyprowadziła ich na powrót do Boga. Na tym właśnie polega to przedziwne macierzyństwo Maryi.

 

„Chwalcie z nami Panią Świata” cz. 1

 

Źródło poniższych rozważań:  https://stacja7.pl/wiara/52-furtki-do-nieba/

majowe 2018

Święta Maryjo!

Imię Maryi posiada przedziwną moc. Ktokolwiek poprosi Jezusa, wzywając imienia Jego Matki, otrzyma więcej, niżby pragnął.

Świadczy o tym scena z życia Świętego Jacka, owocnego kaznodziei i skutecznego misjonarza wschodu Europy. Pewnego dnia, gdy modlił się, przyszła do niego Maryja i powiedziała następujące słowa: „Synu Jacku, raduj się, bo twoje modlitwy przyjemne są i miłe przed obliczem Syna Mojego, Zbawiciela wszystkich, i o cokolwiek prosić będziesz za pośrednictwem mego imienia, przeze mnie u Niego uzyskasz”.

Święta Boża Rodzicielko!

Młoda dziewczyna z Nazaretu przez swoją gotowość pełnienia woli Bożej stała się Matką Syna Bożego.

Dała Mu prawdziwe ludzkie ciało, z duszą, uczuciami, wyobraźnią, pamięcią, zmysłami. Zrodziła Go dla ludzkości. To wydarzenie jednak nie było tylko czymś jednorazowym. Ona ciągle rodzi Go w sercu każdego z nas. Takie jest Jej zadanie dane przez Boga – rodzić Syna Bożego w duszach wiernych.

 

Święta Panno nad pannami!

Przedziwna jest ta kobieta. Cała czysta, w pełni oddana Bogu, ciałem i duszą, nic nie zachowała dla siebie lub kogoś innego.

Chciała, aby Bóg był jej jedynym oblubieńcem. Nie chciała dzielić serca między Boga a człowieka. Wszystko postawiła na Niego: rozum, wolę, pamięć, wyobraźnię, uczucia, zmysły. To jest naczynie, które nie uroniło nawet najmniejszej łaski danej przez Zbawiciela. Dlatego tak skutecznie i mocno działa przez Nią Bóg.

Matko Chrystusowa!

Maryja nie tylko zrodziła Chrystusa, ale była Jego wychowawczynią.

W najdelikatniejszy, ale i najbardziej stanowczy sposób formowała Go na Bożego Pomazańca, Chrystusa. Wiedziała, że Ten, którego karmi, uczy, wychowuje jest od Niej o niebo doskonalszy, że jest posłany przez Wszechmocnego Boga. Każdy z nas albo uciekłby przed tym zadaniem, albo popadł w samouwielbienie, którego demon tylko mógłby pozazdrościć. Jednak ona ani nie ucieka, ani nie wbija się w pychę, lecz codziennie, pokornie podejmuje się tej posługi.

Matko Kościoła!

Chrystus Pan tuż przed śmiercią powierzył cały Kościół opiece tej przedziwnej Matki. Staliśmy się Jej dziećmi na zawsze.

Tak często, gdy Jej synowie byli podzieleni, przychodziła im z pomocą, jednoczyła ich wokół swojego Syna. Zaczęło się to już w dniu Pięćdziesiątnicy, kiedy powstał Kościół. Jej najważniejszą misją od tego momentu jest jednoczenie braci.

Matko łaski Bożej!

Maryja pilnuje nas, byśmy zawsze żyli w łasce uświęcającej. Całym sercem zachęca nas do przyjęcia łaski, pokochania jej i życia tą niczym nieograniczoną mocą z nieba.

Nigdy nie zgadza się na naszą letniość w życiu z Bogiem. Jak dobra matka, sama doświadczając przemieniającej mocy tej łaski, chce byśmy i my jej zakosztowali. Maryja wie, że bez mocy Bożej nic nie możemy uczynić, tym bardziej dostać się do nieba.

Nabożeństwa Majowe

majowe 2018

Nabożeństwa Majowe w naszej parafii codziennie po wieczornej Mszy św. 

Maj – dla wielu najpiękniejszy miesiąc roku – to w Kościele okres szczególnej czci Matki Bożej. W Polsce żywa jest tradycja gromadzenia się wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i figurach przydrożnych na nabożeństwach majowych, nazywanych „majówkami”. Jeszcze dziś przejeżdżając w majowy wieczór przez polskie wsie można usłyszeć pieśni maryjne. Zwyczaj ten trwa dopiero od połowy XIX wieku. […]
Na przełomie XIII i XIV w. król hiszpański Alfons X (+ 1284) podał myśl, aby maj poświęcić Maryi. Władca ów zapraszał do udziału w nabożeństwach majowych, sam często brał w nich udział i swoim poddanym zalecał gromadzenie się w porze wieczornej na modlitwy wokół figur Matki Bożej. Dominikanin bł. Henryk Suzo (+ 1366), uczeń Jana Eckharta i przyjaciel Jana Taulera, znanych mistyków średniowiecza, wyznaje, że jako pacholę zbierał w maju kwiaty i niósł je do stóp Matki Bożej. Lubił z kwiatów pleść wieńce i kłaść je na głowę figur Bożej Rodzicielki. Matka Boża nagrodziła go za to wizją chwały, jaką odbiera od Aniołów. W roku 1549 ukazała się w Niemczech książeczka pod tytułem: Maj duchowy, gdzie po raz pierwszy maj został nazwany miesiącem Maryi. W żywocie św. Filipa Nereusza (+ 1595) czytamy, że gromadził on dziatwę przy figurach i obrazach Matki Bożej, śpiewał z nimi pieśni, zbierał kwiaty i zachęcał do składania ku Jej czci oprócz kwiatów – także duchowych ofiar i wyrzeczeń. Nowicjusze dominikańscy we Fiesole (w latach 1677-1709) w maju gromadzili się przed wizerunkiem Najświętszej Maryi i czcili ją muzyką, śpiewem i składaniem duchowych wyrzeczeń. Jednakże za autora właściwych nabożeństw majowych historycznie uważa się jezuitę, o. Ansolani (1713). On to w kaplicy królewskiej w Neapolu codziennie w maju urządzał koncert pieśni ku czci Bożej Matki, który kończył się błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem.
Za największego apostoła nabożeństw majowych uważa się jezuitę, o. Muzzarelli. W roku 1787 wydał on broszurkę, w której propagował nabożeństwo majowe. Co więcej, rozesłał ją do wszystkich biskupów Italii. Pius VII nabożeństwo majowe obdarzył odpustami. […] 
W Polsce pierwsze nabożeństwo majowe wprowadzili jezuici w Tarnopolu (1838), misjonarze w Warszawie w kościele Św. Krzyża w roku (1852), ksiądz Golian w Krakowie (w 1856) i we Włocławku biskup Marszewski (1859). W tym samym czasie cześć Królowej maja szerzył w Galicji poezją jezuita o. Karol Antoniewicz (+ 1852). Ks. Wincenty Buczyński (jezuita) wydał we Lwowie pierwszą książeczkę o nabożeństwach majowych (1839). W dziesięć lat potem podobną broszurę wydał we Wrocławiu w roku 1850 ks. Aleksander Jełowicki, zmartwychwstaniec. W połowie XIX wieku nabożeństwo majowe przyjęło się we wszystkich prawie krajach.

Centralną częścią nabożeństwa majowego jest Litania Loretańska, jeden ze wspaniałych hymnów na cześć Maryi, w którym wysławiane są Jej wielkie cnoty i przywileje, jakimi obdarzył Ją Bóg. To piękny zbiór komplementów dla Maryi. Nie ma pewności, kiedy powstała Litania Loretańska. Prawdopodobnie jakaś jej wersja znana była już w XII wieku we Francji. Pewne jest to, że zatwierdził ją oficjalnie papież Sykstus V w 1578 r. Nazwę „Loretańska” otrzymała od miejscowości Loretto we Włoszech, gdzie była szczególnie propagowana i odmawiana prawdopodobnie od 1531 r. […]
  Kiedyś w litanii było więcej tytułów, m.in.: Mistrzyni pokory, Matko Miłosierdzia czy Bramo odkupienia. Później pojawiały się inne wezwania (inwokacje): Królowo Różańca Świętego (1675), Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta (1846), Matko Dobrej Rady (1903), Królowo pokoju (1917), Królowo Wniebowzięta (1950), Matko Kościoła (1980), Królowo Rodzin (1995). […]
Wzorem dla litanii był Akatyst ku czci Bogurodzicy, piękny hymn maryjny Kościoła Wschodniego, który przetrwał do naszych czasów (śpiewany także przez katolików).

/źródło: brewiarz.pl/

Oficjalna strona internetowa parafii pw. Niepokalanego Sercja Najświętszej Maryi Panny w Mesznej