Męski Różaniec

Kilka lat temu, podczas Rekolekcji Wielkopostnych prowadzonych przez ks. Franciszka z Kamerunu, odbyła się nauka dla mężczyzn. Rozmawialiśmy z księdzem Franciszkiem o różnych problemach dotyczących naszych dzieci. Jeden z parafian zapytał wtedy: „czy kiedyś spotkają się mężczyźni tej parafii i wspólnie się pomodlą?”.

Minęło te kilka lat i pan Zbyszek (jeden z naszych parafian) przyszedł do ks. Proboszcza Andrzeja Piotrowskiego z propozycją „męskiego różańca”.

Godzinna rozmowa, wymiana propozycji, rozpatrzenie „za i przeciw”.

Czas na rozwinięcie myśli.

Ziarno zostało zasiane.

Owocem z tego ziarna – pomysł dopieszczony przez ks. Proboszcza i „ubrany” w kolor setnej rocznicy Odzyskania Niepodległości.

Pięć modlitewnych śród – godzina 20.00.

Wielu z nas mężczyzn wspólnie się modliło. Ksiądz przygotował piękne patriotyczne rozważania.

Dziękujemy Ci, Maryjo, że nas przygarnęłaś pod swój Matczyny płaszcz.

Życie pokaże, co będzie dalej z naszym wspólnym modlitewnym pielgrzymowaniem. I ostatnie pytanie: „czy Ksiądz jeszcze kiedyś uraczy nas swoją grą na organach…?” 🙂

Różaniec rodziców za dzieci

Różaniec rodziców za dzieci  

28.10.2018 r. – spotkanie ze wszystkimi  osobami, które zgłosiły się do róży rodziców za dzieci odbędzie się po mszy św. odprawianej o 10.30

Różaniec Rodziców to modlitwa wspólnotowa oparta na schemacie Żywego Różańca. Podejmujemy modlitwę włączając się w 20-sto osobowe grupy rodziców, zwane różami. Uczestnik Różańca Rodziców podejmuje modlitwę w intencji swoich dzieci oraz w intencji dzieci pozostałych członków danej róży, a w zamian inni rodzice z tej róży modlą się za jego dzieci. Każdy z rodziców odmawia codziennie jedną dziesiątkę Różańca z przypisaną mu na dany miesiąc tajemnicą. W ten sposób za dzieci tego rodzica odmówiony jest codziennie cały różaniec.

Modlimy się w dowolnie i dogodnie wybranym miejscu i czasie. Najlepiej wybrać sobie jakiś konkretny czas w ciągu dnia i wpleść tę modlitwę w rytm dnia – to w końcu tylko 3-5 minut czasu.

W pierwszym dniu kolejnego miesiąca przechodzimy do kolejnej tajemnicy, czyli po pierwszej radosnej następuje druga, potem trzecia i tak dalej. Po tajemnicach radosnych następują tajemnice Światła, następnie bolesne i chwalebne, a po chwalebnych znowu radosne. Osoba odmawiająca tajemnicę Pierwszą Radosną odmawia tez początkowe modlitwy różańca świętego czyli Wierzę w Boga, Ojcze nas, trzy razy Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.

Nie ma konieczności stałych spotkań w Kościele, ale każda z róż może sobie takie spotkania zorganizować. Często jest to np. dniu wspomnienia świętego patrona danej róży. Co roku staramy się być w dniu 8 grudnia w Kościele i ponowić nasz Akt Zawierzenia w łączności duchowej ze wszystkimi uczestnikami RR na całym świecie. W tym dniu też jest organizowana Msza w Katedrze Oliwskiej i różaniec przed feretronem MB Oliwskiej.

Co zyskujemy?

  1. Dajemy najpiękniejszy prezent naszym dzieciom – i to codziennie – wszystkie łaski związane z odmawianiem różańca w róży (wiele, wiele łask) – pełniej wypełniamy 4 przykazanie.
  2. Pewność że zawsze, każdego dnia ktoś modli się za moje dzieci, nawet wtedy gdy sam zapomnę – jeśli nikt nie zapomni to codziennie za nasze dzieci odmówiony jest cały różaniec!.
  3. Rozwój naszej osobistej modlitwy, często też rodzice podejmują wspólnie modlitwę za dzieci, jest to okazja do rozpoczęcia wspólnej modlitwy w rodzinie. ( jak najbardziej zalecane i bardzo owocne!)

Kto może dołączyć?   Kto może modlić się w Różańcu Rodziców?

  1. oczywiście mogą modlić się rodzice naturalni,
  2. rodzice którzy zaadoptowali dzieci,
  3. rodzice chrzestni, którzy własnych dzieci nie mają,
  4. rodzice pozostający w separacji i rozwiedzeni,
  5. rodzice, którzy pozostają w związkach niesakramentalnych – liczne świadectwa potwierdzają, że taka modlitwa pomaga w jakiś sposób takie trudne sytuacje uporządkować,
  6. wszyscy, którzy przyjmują odpowiedzialność za dzieci czyli wychowawcy, nauczyciele, katecheci, opiekunowie dzieci np. kadra harcerska itp. – tu również jest wiele świadectw działania tej modlitwy zmieniającej i losy dzieci i relacje w konkretnych środowiskach,
  7. wreszcie osoby, które nie mają dzieci – ale mają pragnienie w sercu do podjęcia takiej modlitwy w intencji dzieci innych rodziców.

Wszyscy, w których sercu zrodzi się pragnienie takiej modlitwy mogą w niej wziąć udział.

Intencje

W Różańcu Rodziców wszyscy modlimy się w następujących intencjach:

  • prosimy o to aby Bóg w imię ofiary Chrystusa usunął skutki grzechów nas jako rodziców i aby nasze grzechy, przeszłe, ale również obecne nie wpływały negatywnie na nasze dzieci, aby dzieci nasze nie były narażone na skutki naszych grzechów.
  • Prosimy o błogosławieństwo dla naszych dzieci, aby w pełni zaczerpnęły ze skarbca Bożej Miłości.
  • Prosimy o rozszerzanie się tego dzieła modlitwy rodziców w intencjach dzieci, aby jak największa rzesza dzieci otrzymywała od swych rodziców modlitwę i błogosławieństwo!
  • O uzdrowienie przyczyn grzechów których skutki spotykają nasze dzieci, u rodziców i w środowisku.
  • w intencji Ojca Świętego i Jego intencjach oraz w intencji Kościoła Świętego

Źródła Łaski

Pierwsze źródło to regularna modlitwa. Modlitwa ufna z wiarą, wspólna i pokorna wspierana wstawiennictwem Maryi i świętego patrona danej róży oraz modlitwa innych dziewiętnastu rodziców. Modlitwa, która również dotyka serc rodziców i każdej z relacji i obszarów życia naszych dzieci. Ta wytrwałość i ufność nagradzana jest bardzo często nieoczekiwanym obdarowaniem w czasie i na sposób którego czasem zupełnie się nie spodziewamy. Modlitwa i rozważania poszczególnych tajemnic życia Jezusa i św. Rodziny poprowadzą nas poprzez nasze relacje w życiu i w naszych rodzinach.

Drugie źródło łaski to propagowanie Różańca Rodziców poprzez dawanie świadectwa łask otrzymywanych poprzez tą modlitwę, wspieranie go i przyjmowanie odpowiedzialności za wspieranie organizacji. Jest to niezwykle skuteczne i łatwo dostępne źródło łaski i wielu rodziców którym opowiedzieliśmy o tej formie modlitwy jest nam za to bardzo wdzięcznych. Nie należy się przy tym zrażać nigdy pozornym niepowodzeniem. Każda zachęta do modlitwy za dzieci, a szczególnie poprzez różaniec odnosi skutek – ta refleksja może się okazać zbawienna. Różaniec Rodziców rozszerza się przede wszystkim poprzez świadectwo rodziców – i dla nas jest okazją aby innym dawać nadzieję. Nadzieję niezbitą wypływającą z wiary że NIGDY nie ma sytuacji straconej, że Bóg ze wszystkiego może wyprowadzić dobro, że wiara czyni cuda. Te osoby które poczują takie natchnienie niechaj podejmują się zadania bycia animatorem dla róż, warto podejmować pielgrzymki, opowiadać DOSŁOWNIE KAŻDEMU kto może potrzebować że jest taka forma modlitwy. Oczywiście czynimy to z całą delikatnością i uwagą, z miłością wypływającą z wiary. Jest ogromnie dużo świadectw ale i różnych sposobów propagowania RR, np. jedna z osób podarowała jako prezent z okazji Bożego Narodzenia miejsce w Róży rodziców swemu siostrzeńcowi.

Trzecie źródło łaski – ogromnie owocne i bardzo niedoceniane, często niezauważane jest to ofiarowanie cierpienia w intencjach Różańca Rodziców, w intencjach dzieci za które się modlimy. Ofiarujemy to cierpienie na większą Chwałę Boga, przez wstawiennictwo Matki Bożej i świętego patrona róży. Ale co jest takim cierpieniem do ofiarowania – oczywiście mogą to być wszelkie cierpienia fizyczne. Ale należy pamiętać, o czym rodzice nie wiedzą lub nie pamiętają, że można ofiarować cierpienia duchowe. Kiedy naszym dzieciom dzieje się źle, kiedy doświadczają jakiegoś nieszczęścia wówczas serce każdego rodzica cierpi – i niechaj już od tej pory to cierpienie się nie marnuje. Warto wyrobić w sobie taki odruch ofiarowania cierpienia, jako modlitwę wynagradzającą za grzechy. Niech to będzie zawsze odruch naszego serca doświadczającego cierpienia – ofiarowania go Bogu – wówczas samo cierpienie nabiera nowego sensu i nie dość że łatwiej go znieść to jeszcze często szybciej ustąpi. Pamiętajmy o tym szczególnie w trakcie rozważania tajemnic bolesnych Różańca.

Więcej na ten temat można przeczytać na stronie https://www.rozaniecrodzicow.pl

 

Nowenna za zmarłych cierpiących w czyśćcu

Nowenna za zmarłych cierpiących w czyśćcu

Odprawianie nowenny za zmarłych cierpiących w czyśćcu zaleca się w sposób szczególny przed Wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych przypadającym 2 listopada. Nowennę za dusze  czyśćcowe można także odprawić zaraz po śmierci bliskich osób, stanowi jedną z wielu modlitewnych form okazywania  im miłości, na którą na pewno bardzo oczekują.

CZYŚCIEC WIDZIANY PRZEZ ŚW. FAUSTYNĘ      

+Ujrzałam Anioła Bożego, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednoznacznie, że największym dla nich cierpieniem, to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w  czyśćcu. Dusze nazywają Maryję „Gwiazdą Morza”. Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego. Usłyszałam głos wewnętrzny, który powiedział: Miłosierdzie Moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściśle obcuję z duszami cierpiącymi. (Dz. 20)

 

PIERWSZY DZIEŃ NOWENNY
24 październik

Czynimy znak krzyża:    W imię ojca i Syna , i Ducha  Świętego. Amen

„Święci w niebie troszczą się o nasze zbawienie, chociaż od nas niczego nie potrzebują. O ileż bardziej dusze czyśćcowe, które naszymi modlitwami wspieraliśmy, po wydostaniu się z czyśćca, przez wdzięczność będą o nas pamiętać i nam w zbawieniu dopomagać. Biedne dusze w czyśćcu nic dla siebie uczynić nie mogą, ale dla nas wiele mogą. Kto się do nich odwołuje, ten zawsze upragnioną łaskę otrzyma. Poświęćmy kilka godzin w ciągu oktawy na rzecz tak zbawienną. Wiele, wiele bardzo dusz dostanie się do nieba przez Msze święte i modlitwy nasze, jałmużny, umartwienia” – św. J.M. Vianney.
Módlmy się za wszystkich zmarłych potrzebujących Bożego miłosierdzia, a szczególnie za tych, którzy w czyśćcu cierpią najbardziej i najdłużej. Panu Bogu polećmy też zmarłych, którzy są bliscy naszych sercom… (można wymienić ich imiona).
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Wieczny odpoczynek…
Modlitwa
Panie Boże miłosierny, razem z wszystkimi zmarłymi cierpiącymi w czyśćcu, dziękujemy Ci za dar czyśćca, w którym możemy doświadczyć oczyszczenia i udoskonalenia naszej miłości. Prosimy Cię, aby ci, którzy przechodzą ten proces oczyszczenia, mogli jak najszybciej dojrzeć do pełni miłości i osiągnąć chwałę nieba. W tej intencji ofiarujemy nasze modlitwy, prace i cierpienia. Przyjmij nasze błaganie i uwolnij od wszystkich win zmarłych, aby mogli się cieszyć Tobą bez końca w niebie. Amen.

DRUGI DZIEŃ NOWENNY
25 październik

Czynimy znak krzyża:    W imię ojca i Syna , i Ducha  Świętego. Amen

„O dzieci drogie, wołają rodzice, myśmy was tak kochali, czyż podobna, abyście nas teraz opuścili? Wy spoczywacie na miękkim łożu, a my w ogniu strasznym. Wy się oddajecie zabawom, a my dzień i noc cierpimy i płaczemy. Używacie owocu trudów naszych, a my opuszczeni przez was od tylu lat, ponosimy katusze tak straszne. Ani jałmużny nie czynicie, ani o Mszę świętą nie prosicie dla przyjścia nam z pomocą. Możecie nam ulżyć swoją modlitwą, możecie nas z więzienia uwolnić, a jednak nie pomyślicie o tym. O jakże straszne są męczarnie nasze!” – św. J.M. Vianney.
Módlmy się za wszystkich zmarłych potrzebujących Bożego miłosierdzia, a szczególnie za naszych zmarłych dziadków, rodziców, małżonków, dzieci i krewnych oraz zapomnianych przez najbliższych. Panu Bogu polećmy też zmarłych, którzy są bliscy naszych sercom… (można wymienić ich imiona).
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Wieczny odpoczynek…
Modlitwa
Boże miłosierny, przyjmij do radości wiecznej naszych zmarłych rodziców, którzy trudzili się nad wychowaniem dzieci. Przebacz im ich grzechy i spraw, aby mogli oglądać Twoje Oblicze. Prosimy Cię, dobry Boże, za wszystkich naszych krewnych, którzy odeszli już z tej ziemi, racz okazać im miłosierdzie i wprowadź do chwały nieba. Amen.

TRZECI DZIEŃ NOWENNY
26 październik

Czynimy znak krzyża:    W imię ojca i Syna , i Ducha  Świętego. Amen

„Ten co się modli za duszami w czyśćcu cierpiącymi, skoro tylko stanie przed trybunałem Jezusa Chrystusa dla zdania rachunku ze swego życia, dusze owe już staraniem jego uwolnione z czyśćca, rzucą się do stóp Zbawiciela i powiedzą: »Panie, zlituj się nad tą duszą, ona nas wyrwała z płomieni, ona za nas uczyniła zadość Twej sprawiedliwości. Zapomnij jej przewinienia, jak ona błagała, żebyś zapomniał przewinienia nasze«” – św. J.M. Vianney.
Módlmy się za wszystkich zmarłych potrzebujących Bożego miłosierdzia, a szczególnie za biskupów, kapłanów, siostry i braci zakonnych, osoby pełniące służbę w Kościele. Panu Bogu polećmy też zmarłych, którzy są bliscy naszych sercom… (można wymienić ich imiona).
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Wieczny odpoczynek…
Modlitwa
Boże miłosierny, udziel odpuszczenia wszystkich grzechów Twoim sługom i służebnicom, którzy przebywają w czyśćcu. Ofiarujemy w ich intencji wszystkie nasze modlitwy i umartwienia, nasze dobre myśli, słowa i uczynki oraz wszystkie czynności codzienne, które podejmujemy zgodnie z Twoją wolą. Składamy też za nich, o dobry Boże, wszystkie odpusty, które możemy dzisiaj uzyskać. Boże Ojcze, ofiarujemy Ci za dusze zmarłych wszystkie Msze święte, które dzisiaj składają kapłani na całym świecie. Amen.

CZWARTY DZIEŃ NOWENNY
27 październik

Czynimy znak krzyża:    W imię ojca i Syna , i Ducha  Świętego. Amen

„Praktykowanie modlitwy o uwolnienie z czyśćca jest po modlitwie o nawrócenie grzeszników najmilsze Bogu. Dusze czyśćcowe nic dla siebie zrobić nie mogą, lecz mogą wiele dla swoich dobroczyńców. Gdybyśmy wiedzieli, jak wiele moglibyśmy otrzymać łask za pośrednictwem dusz czyśćcowych, nie byłyby one tak zapomniane.
Jeśli chcemy, bracia i siostry, zapewnić sobie niebo, to módlmy się bezustannie za duszami w czyśćcu cierpiącymi. Pewny to znak wybrania i potężny środek do zbawienia – modlitwa za zmarłych. Bracia i siostry, ileż lat wypadnie nam cierpieć w czyśćcu, którzyśmy tyle popełnili grzechów, i pod pozorem, żeśmy się wyspowiadali, nie czynimy pokuty” – św. J.M. Vianney.
Módlmy się za wszystkich zmarłych potrzebujących Bożego miłosierdzia, a szczególnie za przyjaciół, sąsiadów, współpracowników, znajomych. Panu Bogu polećmy też zmarłych, którzy są bliscy naszych sercom… (można wymienić ich imiona).
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Wieczny odpoczynek…
Modlitwa
Miłosierny Boże, czasu oczekiwania na spotkanie z Tobą nie można zmierzyć ziemską miarą czasu. Każde oczekiwanie jest długie i bolesne, bo jest mierzone tęsknotą miłości. Prosimy Cię za zmarłych, którzy cierpią pokutę w oczekiwaniu na spotkanie z Tobą, przyjmij ich do radości nieba. Amen.

PIĄTY DZIEŃ NOWENNY
28 październik

Czynimy znak krzyża:    W imię ojca i Syna , i Ducha  Świętego. Amen

„Dałby Bóg, żeby jedna z dusz przebywających w czyśćcu stanęła dziś na moim miejscu i opowiedziała sama męczarnie swoje; napełniłaby to miejsce swoimi jękami. Może wtedy by zmiękczyła i do modlitwy pobudziła serca wasze! O, jakże my cierpimy, uwolnijcie nas, bracia i siostry, z tych męczarni, tylko wy to możecie uskutecznić. O, gdybyście czuli, co to za boleść być w rozłączeniu z Bogiem! Któż to wysłowi? Goreć w ogniu zapalonym sprawiedliwością Bożą, ponosić bóle niesłychane, być trawionymi żalem, wiedząc, żeśmy mogli tego uniknąć!” (św. J.M. Vianney).
Módlmy się za wszystkich zmarłych potrzebujących Bożego miłosierdzia, a szczególnie za zmarłych nagle, nieprzygotowanych na śmierć, ofiary wojen, katastrof, kataklizmów, wypadków. Panu Bogu polećmy też zmarłych, którzy są bliscy naszych sercom… (można wymienić ich imiona).
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Wieczny odpoczynek…
Modlitwa
Boże, kochamy Cię ponad wszystko i pragniemy z Tobą przebywać przez całą wieczność. Prosimy Cię, udziel nam łaski miłości bliźniego, abyśmy gorliwie nieśli pomoc duszom przebywającym w czyśćcu. Prosimy Cię, miłosierny Boże, zmiłuj się nad nimi i ogarnij je swoim miłosierdziem. Spójrz na ich miłość, która dojrzewa w cierpieniu i pozwól im oglądać Twoje święte Oblicze. Amen.

SZÓSTY DZIEŃ NOWENNY
29 październik

Czynimy znak krzyża:    W imię ojca i Syna , i Ducha  Świętego. Amen

„Jakże prędko zapominamy o duszach w czyśćcu cierpiących. Można powiedzieć, że pamięć o umarłych przemija razem z dźwiękiem dzwonów. Cierpcie, biedne dusze, płaczcie w tym ogniu zapalonym sprawiedliwością Bożą, daremne wasze wołania, nikt was nie usłyszy, nikt wam nie ulży. Oto, jak się wywdzięczamy, bracia drodzy, za miłość, za dobroć, jaką nam okazywali najbliżsi, najserdeczniejsi za życia. Nie bądźmy niewdzięczni, przewrotni, ponieważ pracując nad ich wybawieniem, pracujemy nad naszym własnym zbawieniem” – św. J.M. Vianney.
Módlmy się za wszystkich zmarłych potrzebujących Bożego miłosierdzia, a szczególnie za tych, od których za ich życia doznaliśmy jakiegokolwiek dobra, a także za nauczycieli, wychowawców oraz osoby, które oddały życie w obronie Ojczyzny. Panu Bogu polećmy też zmarłych, którzy są bliscy naszych sercom… (można wymienić ich imiona).
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Wieczny odpoczynek…
Modlitwa
Boże miłosierny, Ty w tajemniczy sposób pozwalasz, aby człowiek miał szansę dojrzewania do nieba w oczyszczającym spotkaniu z Twoją miłością. Prosimy Cię za tymi wszystkimi, którzy doświadczają duchowego oczyszczenia po śmierci. Przyjmij ich łaskawie do chwały nieba, jak pielgrzymów, którzy z tęsknotą i bólem pragną Ciebie zobaczyć. Spraw, aby ich czyśćcowa droga zakończyła się jak najszybciej i mogli kosztować radości wiekuistych. Amen.

SIÓDMY DZIEŃ NOWENNY
30 październik

Czynimy znak krzyża:    W imię ojca i Syna , i Ducha  Świętego. Amen

„Pewną jest rzeczą, że nadzwyczaj mała jest liczba wybranych, którzy nie przechodzili przez płomienie czyśćcowe; że kary, jakie tam ponosili, są nad pojęcie nasze. Pewną jest rzeczą, że w rękach naszych mamy to wszystko, co potrzebne jest dla przyjścia z pomocą tym duszom nieszczęśliwym, to jest: modlitwy, pokuty, jałmużny, a nade wszystko Msze święte. Te dusze pełne miłości, wywdzięczając się, wyproszą dla nas tysiąc razy więcej, niż my im dajemy. Jeśli będziemy w czyśćcu, to nie omieszkają prosić Boga o tę samą łaskę dla nas, jaką myśmy wyprosili dla nich, bo one dobrze wiedzą, jakie tam straszne cierpienia” –św. J.M. Vianney.
Módlmy się za wszystkich zmarłych potrzebujących Bożego miłosierdzia, a szczególnie za tych, którzy dopuścili się grzechów przeciwko życiu: aborcji, eutanazji, morderstw, samobójstw, a także za tych, którzy za swego życia skrzywdzili nas lub naszych bliskich. Panu Bogu polećmy też zmarłych, którzy są bliscy naszych sercom… (można wymienić ich imiona).
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Wieczny odpoczynek…
Modlitwa
Boże miłosierny, Ty chcesz, aby każdy człowiek był zbawiony i radował się szczęściem w niebie, prosimy Cię, dopuść wszystkich zmarłych do udziału w wiecznej szczęśliwości. Udziel im tej łaski za wstawiennictwem Najświętszej Maryi i wszystkich świętych. Prosimy Cię także, abyś udzielił nam Twojego Ducha, który uzdolni nas do takiego życia, które będzie podobać się Tobie. Amen.

ÓSMY DZIEŃ NOWENNY
31 październik

Czynimy znak krzyża:    W imię ojca i Syna , i Ducha  Świętego. Amen

„Jako katolicy wiemy dobrze, że jest czyściec. Jest to artykuł naszej wiary, że jeżeli pokuta nasza nie była odpowiednia do wielkości naszych grzechów, to chociaż grzechy nasze Pan Bóg nam przebaczył, gdyśmy się spowiadali, chociaż nas z wielkiej kary uwolnił, zostaniemy jednak dla uiszczenia się w zupełności z kary doczesnej skazani do czyśćca. Jeśli Bóg nie zostawia bez nagrody żadnej myśli dobrej, żadnego pragnienia i czynności chociażby najmniejszej, to nie zostawi także bez kary żadnego przewinienia. Pójdziemy do czyśćca i cierpieć będziemy, dopóki sprawiedliwość Boska nie uzna nas za zupełnie oczyszczonych” – św. J.M. Vianney.
Módlmy się za wszystkich zmarłych potrzebujących Bożego miłosierdzia, a szczególnie za tych, którzy za swego życia skrzywdzili nas lub naszych bliskich. Panu Bogu polećmy też zmarłych, którzy są bliscy naszych sercom… (można wymienić ich imiona).
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Wieczny odpoczynek…
Modlitwa
Panie Boże, Twoje miłosierdzie jest nieskończone, prosimy Cię, okaż w swej sprawiedliwości swą łaskawość wobec cierpiących w czyśćcu. Niech Twoja miłosierna miłość zgładzi ich grzechy i kary, aby oczyszczeni ogniem Twojej miłości mogli radować się chwałą nieba. Usłysz ich błagania, w których wielbią Twoją sprawiedliwość i wysławiają Twoje miłosierdzie. Amen.

DZIEWIĄTY DZIEŃ NOWENNY
1 listopada

Czynimy znak krzyża:    W imię ojca i Syna , i Ducha  Świętego. Amen

„Za każdym razem, kiedy będziemy potrzebowali o coś prosić, zwracajmy się z ufnością do tych świętych dusz, pewni będąc, że za nami się wstawią do Boga. Jakież to szczęście dla nas, że w modlitwach, jakie za dusze czyśćcowe zanosimy, mamy tak wyborny środek na zapewnienie sobie nieba! Kiedy zechcemy prosić Boga o żal za grzechy, zwracajmy się do tych dusz, które tyle lat przebywały w płomieniach czyśćcowych! Kiedy zechcemy prosić o wytrwałość w dobrym, wzywajmy te dusze, które na skutek swej wytrwałości teraz oglądają Boga. W chorobie, w smutku, myślmy o czyśćcu i tych duszach, a nie zawiedziemy się” –św. J.M. Vianney.
Módlmy się za wszystkich zmarłych potrzebujących Bożego miłosierdzia, a szczególnie za członków Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich, Bractwa Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej, dobrodziejów i współpracowników Zgromadzenia Księży Marianów. Panu Bogu polećmy też zmarłych, którzy są bliscy naszych sercom… (można wymienić ich imiona).
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Wieczny odpoczynek…
Modlitwa
Boże litościwy, prosimy Cię za Twoimi dziećmi, które są pogrążone w duchowym ogniu czyśćca. Prosimy Cię, przyspiesz chwilę ich pełnego oczyszczenia i pozwól im radować się chwałą nieba. Niech ogień Twojej miłości zakryje w nich wszelkie ślady grzechów i uzdolni ich do jak najszybszego spotkania z Tobą. Amen.
Modlitwa wieczorna
Oto jestem, Panie. Dzień mój ma się ku końcowi. Jeżeli zrobiłem dziś coś dobrego, dziękuję Ci za to, Panie. Jeżeli zgrzeszyłem, Twoja miłość niech przebaczy mi moją ciągle powtarzającą się słabość. W tej ciszy nocnej, w której wyczuwam Ciebie – myślę o innej nocy, o tej, która nadejdzie, gdy oczy moje po raz ostatni ujrzą światło ziemi. Śmierć nadejdzie tak samo, jak nadchodzi noc, równie nieunikniona i tak jak ona głęboka. Spraw, aby była najpiękniejsza z mych nocy. Zasypiając dzisiejszego wieczora, ofiaruję Ci duszę moją tak, jakby to była godzina mej śmierci. Ojcze, przyjmij mnie. Spraw, bym zasypiając spokojnie, nauczył się umierać

ZMARŁA SIOSTRA Z CHÓRU PIERWSZEGO PROSI ŚW. FAUSTYNĘ

O MODLITWĘ

+ W pewnej chwili w nocy przyszła jedna z naszych sióstr do mnie, która umarła przed dwoma miesiącami. Była to siostra pierwszego chóru. Ujrzałam ja w strasznym stanie. Cala w płomieniach, twarz boleśnie wykrzywiona. Trwało to krótką chwile i znikła. Dreszcze przeszył moją duszę, bo nie wiedząc gdzieżby cierpiała, czy w czyśćcu czy w piekle, jednak podwoiłam modlitwy moje za nią. Na drugą noc przyszła znowu, ale ujrzałam ja w straszniejszym stanie, w straszniejszych płomieniach, na twarzy malowała się rozpacz. Zdziwiło mnie to bardzo, ze po modlitwach, które za nią ofiarowałam, ujrzałam ją w straszniejszym stanie i zapytałam: czy ci nic nie pomogły modlitwy moje? – i odpowiedziała mi, że nic jej nie pomogła modlitwa moja i nic nie pomoże. Zapytałam ją – a czy modlitwy, które cale Zgromadzenie ofiarowało za ciebie, czy też ni nic nie przyniosły pomocy? – Odpowiedziała, że nic. Modlitwy te poszły na korzyść dusz innych. I odpowiedziałam jej, jeżeli modlitwy moje nic siostrze nie pomagają, to proszę do mnie nie przychodzić. I znikła natychmiast. Jednak w modlitwach nie ustawałam. Po jakimś czasie przyszła znowu do mnie w nocy, ale już w innym stanie. Już nie była w płomieniach, jak przed tym, a twarz jej była rozpromieniona, oczy błyszczały radością i powiedziała mi, że mam prawdziwą miłość bliźniego, że wiele dusz innych skorzystało z modli moich i zachęcała mnie, żebym nie ustawała w modlitwach za duszami w czyśćcu cierpiącymi i powiedziała mi, że ona już niedługo będzie w czyśćcu pozostawać. Jednak dziwne są wyroki Boże. (Dz 58)

 

 

Plan wizytacji ks. Biskupa Piotra Gregera w naszej parafii

 

Plan wizytacji ks. Biskupa Piotra Gregera w naszej parafii:

Piątek, 19 października 2018 r.

13.00 – Spotkanie z uczniami szkoły podstawowej (klasy I-VI)

13.30 – Spotkanie z gronem pedagogicznym szkoły podstawowej

15.00 – Wizyta w domu chorego

15.30 – Wizytacja kancelarii parafialnej i rozmowa duszpasterska z księdzem proboszczem

16.45 – Spotkanie z grupami formacyjnymi dzieci i młodzieży (ministranci, lektorzy, dziecięca schola muzyczna, dziecięca Róża Różańcowa, grupa Dzieci Maryi)

17.30 – Nabożeństwo różańcowe

18.00 – Msza święta z kanonicznym wprowadzeniem księdza biskupa oraz udzieleniem sakramentu bierzmowania

Niedziela, 21 października 2018 r. – 29 niedziela zwykła

8.00 – Msza święta z homilią księdza biskupa

* Spotkanie z grupami formacyjnymi dorosłych: Róże Żywego Różańca, harcerze (grupa dorosłych), Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, Apostolstwo Miłosierdzia Bożego, Straż Honorowa.

10.30 – Msza święta pod przewodnictwem księdza biskupa, na zakończenie liturgii: błogosławienie małych dzieci i matek oczekujących potomstwa

* Procesja na cmentarz i modlitwy za zmarłych

13.00 – Spotkanie z Parafialną Radą Duszpasterską i Parafialną Radą ds. Ekonomicznych

14.30 – Wizyta w domu rodziny wielodzietnej

17.30 – Nabożeństwo różańcowe

18.00 – Msza święta

Bierzmowanie

Bierzmowanie   jest sakramentem, który jest dopełnieniem chrztu i w którym zostajemy obdarzeni Duchem Świętym.

Kto w wolności decyduje się na życie jako dziecko Boże i poprzez znaki nałożenia rąk i namaszczenia krzyżmem prosi o Ducha Bożego, otrzymuje siłę, aby świadczyć o Bożej miłości i potędze słowem i czynem.

Staje się wówczas pełnoprawnym, odpowiedzialnym członkiem Kościoła katolickiego.

Kiedy trener wysyła na boisko piłkarza, kładzie mu rękę na ramieniu i daje mu ostatnie wskazówki. W ten sposób można zobrazować bierzmowanie. Zostaje na nas położona ręka. Wkraczamy na „boisko życia”. Dzięki Duchowi Świętemu wiemy, co mamy robić. Słowa Jego posłania dźwięczą nam w uszach. Czujemy Jego pomoc. Nie doznamy od Niego zawodu i będziemy zdecydowani grać dla Niego. Musimy tylko chcieć i Go słuchać.

Podczas bierzmowania na duszy ochrzczonego chrześcijanina zostaje odciśnięte niezatarte duchowe znamię, które można otrzymać tylko raz i które takiego człowieka na zawsze naznacza jako chrześcijanina.

Dar Ducha Świętego jest mocą z góry, dzięki której taki człowiek uwiarygodnia swoim życiem łaskę otrzymaną na chrzcie i staje się „świadkiem” Chrystusa.

Przyjąć sakrament bierzmowania oznacza zawrzeć z Bogiem swego rodzaju umowę.

Bierzmowany mówi:

Tak, wierzę w Ciebie, mój Boże, daj mi Twojego Ducha Świętego, żebym do Ciebie całkowicie należał, nigdy od Ciebie nie odstąpił i całe moje życie świadczył o Tobie duszą i ciałem, słowem i czynem, na dobre i na złe”.

A Bóg mówi:

„Tak, ufam ci, moje dziecko i obdaruję cię moim Duchem, czyli sobą samym. Będę cały twój. Nie odstąpię od ciebie w tym życiu tu na ziemi i tym w niebie. Będę w twoim ciele i twojej duszy, w twoich czynach i słowach. Nawet jeśli zapomnisz o mnie, ja będę przy tobie na dobre i na złe”. (Youcat 203 i 205)

 

Porządek Nabożeństw Różańcowych

Porządek Nabożeństw Różańcowych

Meszna Październik 2018 r.

01.10. PN – KL. VII

02.10. WT – KL. VI

03.10. ŚR – KL. V

04.10. CZ – KL. IV

05.10. PT – KL. III

06.10. SB – KS. PROBOSZCZ

07.10. NL – KS. PROBOSZCZ

08.10. PN – STOW. RODZIN KAT.

09.10. WT – RÓŻA DZIECI

10.10. ŚR – I RÓŻA KOBIET

11.10. CZ – II RÓŻA KOBIET

12.10. PT – NAUCZYCIELE

13.10. SB – KS. PROBOSZCZ

14.10. ND – KS. PROBOSZCZ

15.10. PN – III RÓŻA KOBIET

16.10. WT – IV RÓŻA KOBIET

17.10. ŚR – V RÓŻA KOBIET

18.10. CZ – MŁODZIEŻ BIERZMOWANA

19.10. PT – APOST. BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

20.10. SB – KS. PROBOSZCZ

21.10. NL – KS. PROBOSZCZ

22.10. PN – VI RÓŻA KOBIET

23.10. WT – RÓŻA MĘŻCZYZN

24.10. ŚR – KOŁO PRZYJACIÓŁ RADIA MARYJA

25.10. CZ – STRAŻ HONOROWA

26.10. PT – KRĄG HARCERSKI

27.10. SB – KS. PROBOSZCZ

28.10. NL – KS. PROBOSZCZ

29.10. PN – KOŁO GOSPODYŃ

30.10. WT – STRAŻACY

31.10. ŚR – MINISTRANCI I LEKTORZY

Różaniec

Maryja ukazująca się pastuszkom z Fatimy konsekwentnie prosi je o modlitwę różańcową. Ta prośba powtarza się jak refren: „Odmawiajcie codziennie Różaniec, aby uzyskać pokój dla świata i koniec wojny” (maj);

„Chciałabym, abyście każdego dnia odmawiali Różaniec” (czerwiec);

„Trzeba w dalszym ciągu codziennie odmawiać Różaniec” (lipiec);

„Chcę, abyście nadal odmawiali codziennie Różaniec” (sierpień);

„Odmawiajcie w dalszym ciągu Różaniec, żeby uprosić koniec wojny” (wrzesień);

„Trzeba w dalszym ciągu codziennie odmawiać Różaniec” (październik).

Podczas październikowego objawienia, któremu towarzyszy cud słońca, Maryja mówi o sobie: „Jestem Matką Boską Różańcową”.

Warto dodać, że także w innych uznanych przez Kościół objawieniach maryjnych pojawia się prośba Matki Bożej o modlitwę różańcową. W Gietrzwałdzie na Warmii w 1877 roku Maryja ukazała się dwóm nastolatkom, prosząc je dokładnie o to samo co w Fatimie:  „Odmawiajcie codziennie Różaniec”.

Dlaczego właśnie ta modlitwa jest tak ważna dla Maryi?

Modlitwa Maryi

„Pani orędzia fatimskiego wskazuje na Różaniec, który słusznie można określić jako »modlitwę Maryi«” – mówił Jan Paweł II w 1982 roku w Fatimie. Wyjaśniał, że jest to „modlitwa, w której Maryja czuje się szczególnie zjednoczona z nami. Sama modli się z nami. Tą modlitwą zostają objęte sprawy Kościoła, stolicy św. Piotra, sprawy całego świata. Nade wszystko grzesznicy, aby się nawrócili i zbawili, a także dusze w czyśćcu”. Papież Polak poświęcił Różańcowi list apostolski „Rosarium Virginis Mariae”. Dał w nim świadectwo osobistego przywiązania do tej modlitwy: „Różaniec towarzyszył mi w chwilach radości i doświadczenia. Zawierzyłem mu wiele trosk. Dzięki niemu zawsze doznawałem otuchy”. Papież powołał się w liście na objawienia w Lourdes i w Fatimie.

 

Modlitwa prosta i głęboka

Różaniec jest modlitwą bardzo prostą i zarazem głęboką. […] Bóg uwzględnia możliwości swoich dzieci. „Odmawianie Różańca jest dostępne dla każdego – dla biednych i bogatych, mądrych i nieuczonych, wielkich i małych” – przekonuje Łucja. Na różańcu można się modlić zarówno indywidualnie, jak i we wspólnocie. W kościele przed Najświętszym Sakramentem, ale także w drodze do pracy, do szkoły, na ulicy, w samochodzie czy w autobusie. Chociaż dziesiątkę dziennie, jeśli nie stać nas na więcej. „Każdy dzień ma dwadzieścia cztery godziny…, jakże to niewiele, jeżeli poświęcimy jeden tylko kwadrans życiu duchowemu, naszemu wewnętrznemu i zażyłemu spotkaniu z Bogiem!” – zauważa s. Łucja.

Modlitwa walki

[…] Pani z Fatimy akcentuje wstawienniczą siłę Różańca ofiarowanego za grzeszników. Zło dobrem zwyciężaj. Maryja wyraźnie chce, by stał się on owym dobrem zwyciężającym zło szerzące się w świecie i atakujące także sam Kościół. Różaniec był polecony dzieciom fatimskim jako modlitwa o pokój w obliczu wojny, a jednocześnie jest on modlitwą duchowej walki. Nie ma tu sprzeczności, dlatego że pokój jest ostatecznie owocem nawrócenia.

Ksiądz Franciszek Blachnicki, komentując fatimskie orędzie, podkreślał, że Różaniec „jest pierwszą i zasadniczą formą duchowej walki. Musi to być modlitwa wielkiej wiary i ufności, prosząca Boga o rzeczy, które mogą się nam wydać niemożliwe”. „Módlmy się z odwagą i miłością za wszystkich bez wyjątku!” – wzywał sługa Boży. „Za tyranów, za zdrajców, za zbrodniarzy, za zaślepionych i zniewolonych przez żądzę władzy albo przez lęk. Obejmijmy tą modlitwą o nawrócenie wszystkich tych ludzi, przez których utrzymywany jest i niesiony ten system zniewalania narodów. Przeciwstawiajmy tej potędze wiarę i ufność wyzwalające moc Boga Najwyższego, która musi zwyciężyć. Odmawiajmy w tej intencji szczególnie codzienny Różaniec”. Ksiądz Blachnicki pisał te słowa w 1982 roku, gdy w Polsce trwał stan wojenny. Miał więc na myśli bardzo konkretny polityczny system zniewolenia i ucisku. Ten system, dzięki Bogu, załamał się w Europie. Nie znaczy to jednak, że dziś nie istnieją inne, bardziej subtelne, ale równie lub bardziej skuteczne systemy zniewalania ludzi i narodów.

Anca-Maria Cernea, rumuńska lekarka, świecka audytorka na synodzie o rodzinie w 2015 roku, przemawiając do ojców synodalnych, wskazała na dzisiejsze zagrożenia życia i rodziny. Odwołała się do przesłania z Fatimy. Jej wystąpienie zrobiło wrażenie na wielu ojcach soborowych. Mówiła: „Matka Boża Fatimska powiedziała, że błędy Rosji rozprzestrzenią się na całym świecie. Po raz pierwszy stało się to w formie brutalnego, klasycznego marksizmu, który zamordował dziesiątki milionów ludzi. Teraz robi się to w większości przez marksizm kulturowy. Klasyczny marksizm próbował zmienić społeczeństwo przez siłowe przejęcie nieruchomości. Teraz rewolucja sięga głębiej. Próbuje dokonać zmiany definicji rodziny, tożsamości seksualnej i ludzkiej natury. Ta ideologia nazywa siebie postępową. Ale to nic innego jak oferta starożytnego węża, proponująca człowiekowi przejęcie kontroli, aby zastąpić Boga, wystaranie się o zbawienie tutaj, na tym świecie. (…) Misją Kościoła jest zbawiać dusze. Zło w tym świecie pochodzi z grzechu. Nie z różnic dochodów lub zmiany klimatu. Rozwiązaniem jest ewangelizacja. Nawrócenie. Teraz potrzebujemy, by Rzym powiedział światu: Nawracajcie się ze swoich grzechów i nawróćcie się do Boga, bo królestwo niebieskie jest blisko”. Przejmujący głos świadka, kobiety, żony i matki. Głos proroczy w „duchu fatimskim”, o ile tak można powiedzieć.

Dusze, które najbardziej potrzebują

„O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i pomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia”. Po 100 latach od objawień w Fatimie ta modlitwa na stałe weszła do Różańca. Podejrzewam, że wielu modlących się nią nie zawsze wie, że pochodzi ona z tzw. sekretu fatimskiego (13 lipca 1917).

Ta modlitwa pokazuje Maryję jako Matkę zatroskaną o zbawienie ludzi. Siostra Łucja, komentując tekst tej modlitwy, wyjaśniała, że słowa o „tych, którzy najbardziej potrzebują Bożego miłosierdzia”, odnoszą się do „dusz, które znajdują się w wielkim niebezpieczeństwie potępienia: dusz w stanie grzechu śmiertelnego i braku skruchy w ostatniej godzinie, które nie chcą żałować za grzechy ani prosić Boga o przebaczenie, dusz uporczywie trwających w złu”. Modlitwa fatimska dodana do Różańca przypomina o tym, o czym dziś w Kościele nieraz zapominamy, że ostatecznie chodzi nam o wieczność, o to, by wszyscy poszli do nieba. Pierwszorzędnym celem Kościoła jest walka o zbawienie ludzi, a nie o naprawianie świata. Ratowanie dusz to zresztą także istota przesłania o Bożym miłosierdziu przekazanego św. s. Faustynie.

I jeszcze jedno. Maryja prosi o Różaniec codzienny! Siostra Łucja akcentuje, że potrzebujemy tej modlitwy każdego dnia. „Matka Boża wzywa nas, abyśmy nieustannie trwali na modlitwie. Nie wystarczy modlić się w jakiś dzień, trzeba modlić się wciąż, każdego dnia, z wiarą i ufnością, ponieważ każdego dnia grzeszymy i ponieważ dla nas jest rzeczą konieczną szukać Boga po wszystkie dni, upraszając przebaczenia i pomocy”.

Jeśli komuś Różaniec wydaje się modlitwą nudną, bo monotonną, to s. Łucja odpowiada w taki sposób: „Kiedy spotykają się ludzie zakochani, przez całe godziny powtarzają jedno i to samo: »kocham cię!«. Tym, czego brakuje ludziom zarzucającym Różańcowi monotonność, jest właśnie miłość; wszystko zaś, czego nie czyni się z miłości, nie ma żadnej wartości”. Różaniec jako nieustanne powtarzanie Bogu, Jezusowi, Maryi: „kocham”. Nic dodać, nic ująć… tylko się modlić.

Na podstawie artykułu ks. Tomasza Jaklewicza (Gość Niedzielny 12/2017)

Módlmy się za młodzież

Modlitwa w intencji bierzmowanych

Przez Niepokalane Serce Maryi prosimy Panie Jezu dla kandydatów do bierzmowania i ich rodzin:
o nawrócenie w rodzinach,
o osobiste spotkanie z żywym Bogiem,
o wiarę i zaufanie w Miłość,
o otwarcie serc na dary Ducha Świętego i odwagę używania otrzymanego obdarowania,
o życie obfitujące w owoce Ducha Świętego,

Dla ks. Biskupa i ks. Proboszcza przygotowującego do bierzmowania: prosimy uczyń ich przez Twoją łaskę doskonałymi narzędziami Twego Miłosierdzia i Twojej Miłości. Działaj w nich, razem z nimi i poprzez nich.
Spraw, mocą Twojego Ducha, aby kandydaci do bierzmowania i ich rodziny, za których się wstawiamy odkryli piękno życia w Duchu Św, a głoszone Słowo Boże otwierało młodzież ku dojrzałemu wyborowi wolności życia Chrześcijańskiego.
Prosimy Cię Panie, aby w dniu udzielania sakramentu Twój Święty Duch Zstępował wielka Mocą zachwycając ożywczym pięknem, ukazując żywy i charyzmatyczny nasz Kościół.

Amen.

 

Trzeci rok pielgrzymowania

Rozpoczęliśmy trzeci rok pielgrzymowania do Matki Bożej Królowej Polski w Szczyrku. Od 25 miesięcy każdego 13-go dnia miesiąca wyruszmy o godzinie 19.00 z Mesznej spod pierwszej tajemnicy, szlakiem różańcowym do Sanktuarium na górce. W modlitwie różańcowej prosimy o łaski dla dzieci i młodzieży naszej parafii, szczególnie dla przygotowujących się do bierzmowania, niesiemy też nasze osobiste intencje.

100 dni abstynencji na stulecie niepodległości

Apel Zespołu Episkopatu:
100 dni abstynencji na stulecie niepodległości.

Co roku prosimy o przeżycie sierpnia bez alkoholu. Jednak w tym jubileuszowym roku chcemy zaprosić Polaków do ambitniejszego działania, do ambitniejszej drogi. Czas od soboty 4 sierpnia do niedzieli 11 listopada 2018 roku to 100 dni. W tym roku odważnie prosimy: niech będzie to 100 dni abstynencji – czytamy w Apelu Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Apel Zespołu Episkopatu: 100 dni abstynencji na stulecie niepodległości

Wakacje!

W wakacje nie zapominaj o Panu Bogu.

gorce_z_dziecmi_-4

Poznając piękno świata, odkrywaj dzieła Boże.

Wykorzystaj czas, który Tobie został  podarowany.

Przez całe wakacje zapraszamy do zakładki:

Stowarzyszenie Rodzin Katolickich → Wzrastajmy w wierze

http://parafia.meszna.eu/category/srk/wzr/

oraz Stowarzyszenie Rodzin Katolickich → Wydarzenia

http://parafia.meszna.eu/category/srk/wyd-srk/

 

 

Odpust Parafialny

Uroczystość Odpustowa ku czci Niepokalanego Serca
Najświętszej Maryi PannySerce_Maryi-fill-179x264

Uroczysta Suma Odpustowa w niedzielę 10.06.2018 o godz. 11.30.

Dnia 13 maja 1917 roku, kiedy dzieci: Łucja (lat 10), jej cioteczny brat Franciszek (lat 9) i Hiacynta (siostra Franciszka, lat 7) w odległości 3 km od Fatimy pasły swoje owce, ujrzały nagle silny błysk ognia jakby potężnej błyskawicy, który powtórzył się dwa razy. Zaniepokojone dzieci zaczęły zabierać się do domu ze swymi owcami. Ujrzały nagle na dębie postać Matki Bożej i usłyszały Jej głos: „Nie bójcie się, przychodzę z nieba. Czy jesteście gotowe na wszelkie cierpienia i pokuty, aby sprawiedliwości Bożej zadośćuczynić za grzechy, jakie Jego Majestat obrażają? Jesteście gotowe nieść pociechę memu Niepokalanemu Sercu?” W imieniu trojga odpowiedziała najstarsza Łucja: „Tak jest, bardzo tego chcemy”. Matka Boża poleciła dzieciom, aby przychodziły na to samo miejsce co miesiąc 13 każdego miesiąca.
Dzieci wzięły sobie głęboko do serca polecenie z nieba i zadawały sobie w tym czasie najrozmaitsze pokuty i cierpienia na wynagrodzenie Panu Bogu za grzechy ludzkie. W czerwcu Łucja usłyszała od Maryi: „Moje Serce Niepokalane chciałoby Panu Bogu składać dusze odkupione, jako kwiaty przed Jego tronem”. W lipcu Maryja powiedziała: „Musisz ofiarować się za grzechy. Kiedy to będziesz czynić, powtarzaj: «O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie i za nawrócenie grzeszników w łączności z Niepokalanym Sercem Maryi»”. Matka Boża pokazała też dzieciom piekło, a w nim wiele dusz potępionych, aby wzbudzić w nich grozę i tym większe pragnienie ratowania grzeszników od ognia wiecznego. Zażądała także z tej okazji, aby w każdą pierwszą sobotę miesiąca była przyjmowana Komunia święta wynagradzająca. W końcu poleciła: „Gdy będziecie odmawiać różaniec, to na końcu dodajcie: – O Jezu, strzeż nas od grzechu i zachowaj nas od ognia piekielnego, wprowadź wszystkie dusze do nieba, a zwłaszcza te, które wyróżniały się szczególnym nabożeństwem do Niepokalanego Serca Maryi”.
10 grudnia 1925 roku Matka Boża pojawiła się siostrze Łucji, pokazała jej swoje Serce otoczone cierniami i powiedziała: „Spójrz, córko moja, na to Serce otoczone cierniami, którymi ludzie niewdzięczni Mnie ranią. (…) Ty przynajmniej staraj się Mnie pocieszać i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinę śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia tym wszystkim, którzy w pierwsze soboty pięciu następujących po sobie miesięcy wyspowiadają się, przyjmą Komunię świętą, odmówią różaniec, towarzyszyć Mi będą przez 15 minut w rozważaniu tajemnic różańca świętego w intencji wynagrodzenia”.
Episkopat Polski wyprosił u Stolicy Apostolskiej przywilej odprawiania w każdą pierwszą sobotę miesiąca (za wyjątkiem sobót uprzywilejowanych liturgicznie) Mszy świętej o Niepokalanym Sercu Maryi. Warto z tego przywileju korzystać i nadać nabożeństwu odpowiednią oprawę. We wszystkie inne zwykłe soboty można odprawiać Mszę świętą wotywną o Najświętszej Maryi Pannie.

13 października 1942 roku, w 15. rocznicę zakończenia objawień fatimskich, papież Pius XII drogą radiową ogłosił całemu światu, że poświęcił rodzaj ludzki Niepokalanemu Sercu Maryi. Polecił także, aby uczyniły to poszczególne kraje w swoim zakresie. Pierwsza uczyniła to Portugalia z udziałem prezydenta państwa. Polska była wówczas pod okupacją hitlerowską. Prymas Polski, kardynał August Hlond w obecności całego Episkopatu Polski i około miliona pielgrzymów uczynił to 8 września 1946 r. na Jasnej Górze przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Papież Pius XII wysłał z tej okazji osobny list gratulacyjny do Polski (23 grudnia 1946 r.). Jak widać, objawienia fatimskie ukierunkowały kult Serca Maryi do czci Jej Serca Niepokalanego.

źródło: http://www.brewiarz.pl/czytelnia/nsnmp.php3

Boże Ciało

Zróbcie Mu miejsce, Pan idzie z nieba,

Pod przymiotami ukryty chleba.

Zagrody nasze widzieć przychodzi,

I jak się Jego dzieciom powodzi.

Otocz Go wkoło, rzeszo wybrana.

Przed twoim Bogiem zginaj kolana!

Pieśń chwały Jego śpiewaj z weselem

On twoim Ojcem, On Przyjacielem!

boze_cialo-1

W naszej parafii po Mszy św. o godz. 10.30 – Uroczysta Procesja Eucharystyczna do czterech ołtarzy.

Boże Ciało to takie święto, które chyba jako jedyne w roku jest trochę „na opak”. Zwykliśmy przecież chodzić do kościołów i sanktuariów z cudownymi obrazami, do miejsc naznaczonych szczególną łaską, do relikwii świętych. A w tym dniu wychodzimy z Najświętszym, i to nie wokół kościoła, a na ulice, między domy.

Początek tego święta sięga roku 1263, kiedy to w Bolesnie jeden ksiądz, wątpiący w rzeczywistą przemianę chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa, wziął hostię do ręki, ta zaczęła krwawić. Korporał, przechowywany do dziś w katedrze w pobliskim Orvieto, jest uznawany za ten, na który wówczas spadły krople krwi. Dotąd widać na nim plamy. W czasie procesji Bożego Ciała obnosi się ten korporał zamiast monstrancji.

 

W 1264 r. papież Urban IV specjalną bullą „Transiturus” ustanowił tę uroczystość dla całego Kościoła. Korzystając, że na dworze papieskim w Orvieto był wówczas św. Tomasz z Akwinu, papież Urban IV polecił mu opracowanie tekstów liturgicznych Mszy świętej.

To jest nie tyle pokazywanie białej hostii w ozdobnych monstrancjach, ale przede wszystkim powinno to być umacnianie wiary przez jej pokazywanie, co dla zmysłów jest doprawdy niepojęte, niech dopełni wiara w nas, bo inaczej ta procesja niczym nie będzie się różnić od jakiekolwiek innego przemarszu, czy pochodu.

Cuda eucharystyczne, jak ten z Bolseny, miały najczęściej miejsce wtedy, gdy celebrujący Eucharystię powątpiewał w przemianę.

Boże Ciało to też dobra okazja, by postawić sobie pytanie o proporcję wiary i powątpiewania, ilekroć na naszych oczach dzieje się to przeistoczenie. To pytanie stawiać sobie musi każdy, niezależnie od tego, po której stronie ołtarza by nie stał.

Zwyczaj czterech ołtarzy, przy których zatrzymuje się procesja Bożego Ciała, przyszedł do nas z Niemiec, gdzieś w XVI w.

Jedni odnoszą te cztery ołtarze do żywiołów, inni do stron świata. Logiczniejszy i oczywistszy wydaje się być ich związek z czterema Ewangeliami, zwłaszcza, że czytane są w chronologicznym porządku powstawania, choć może on tu wcale nie jest najważniejszy.

Przy pierwszym ołtarzu słyszymy: Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia? To powinno sprowokować do pytania o własne przygotowanie do niedzielnej Eucharystii. To wewnętrzne – Eucharystia oczywistością niedzieli, czy dodatek do dnia wolnego – i zewnętrzne, poprzez jakość i styl strój, ubiór.

Przy drugim słyszymy: Jedli do sytości. To nakarmienie czterech tysięcy ludzi siedmioma chlebami i kilkoma rybami bardzo plastycznie przypomina zasadę, że dobro, jakkolwiek by go nie rozumieć da się pomnożyć tylko przez podzielenie.

Przy trzecim jesteśmy świadkami pytania: czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze? I stwierdzenie: tak Go poznali przy łamaniu chleba.

No właśnie, żeby Go poznać przy łamaniu chleba, najpierw musi zapałać serce…

No i przy czwartym ołtarzu słyszymy deklarację: przykazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy.

Jakże logiczny jest związek fragmentów tych czterech Ewangelii. Aby mogła zaistnieć taka jedność, o której mówi Pan Jezus, to najpierw musi być przygotowanie, potem trzeba podzielić, żeby pomnożyć, a na końcu trzeba zapałać, żeby rozpoznać.

Jeśli więc nie ma takiej jedności, to którego z tych ogniw brakuje? Byle tylko nie wszystkich po trochu.

Żródło: https://stacja7.pl/wiara/procesja-bozego-ciala-to-cos-wiecej-niz-przemarsz/

„Chwalcie z nami Panią świata” cz. 9

Źródło poniższych rozważań:  https://stacja7.pl/wiara/52-furtki-do-nieba/

majowe 2018

Królowo wniebowzięta!

Maryja cała, z ciałem i duszą została wzięta do nieba. Jest ona pierwszym owocem Zmartwychwstania Chrystusa.

Jej dusza i ciało były tak zespolone ze sobą i z Bogiem, że Bóg zabrał ją całą do nieba, ukazując nam na czym polega pełnia zbawienia. Maryja nie musi, jak reszta świętych, oczekiwać na zmartwychwstanie ciała. Jej ciało jest już przemienione, tak jak ciało Jej Syna. Przez ten fakt Bóg przypomina nam jak wielką godność posiada ludzie ciało.

Wszystko co dzieje się teraz z naszym ciałem jest ważne. Ciało nie jest więzieniem duszy, ale częścią całości. Trzeba je zatem godnie traktować, dbać, pielęgnować, nie skalać go grzechem.

Królowo różańca świętego!

Różaniec święty jest modlitwą, która za wszech miar podoba się Maryi.

Nie dlatego, że ciągle Ją w nim wzywamy. Ona nie lubi skupienia na sobie. Maryja kocha różaniec, bo jest on tak bardzo skupiony na Bogu i Bożych Tajemnicach. Odmawiając różaniec, poznajemy tajemnice życia Syna Bożego i otrzymujemy moc do wprowadzania tych tajemnic w życie. Życie chrześcijanina jest bowiem odtworzeniem życia Chrystusa. Różaniec pomaga wypełnić to zadanie. Modląc się na różańcu stajemy się drugim Chrystusem, Maryja w sposób mistyczny rodzi Go w naszym życiu, tak jak zrodziła Go w Betlejem.

Królowo rodzin!

Obecnie rodzina przeżywa potężny kryzys. Kościół podejmuje ten problem i wiele wysiłku wkłada w to, by uzdrowić rodzinę, by przywrócić Boży porządek w relacjach międzyludzkich.

Rodzina jest bowiem darem od Boga, ale musi być prowadzona po Bożemu. Maryja, która sama jest matką i żoną wielce pomaga rodzinie. Zna trud codziennego życia, dbania o byt, o jedność, zrozumienie; zna strach związany z przyszłością. Maryja pragnie, by rodziny wróciły do Boga, twórcy rodzin. Pragnie, by rodziny wspólnie się modliły. Czeka by pomóc małżonkom w układaniu dobrych relacji.

Królowo pokoju!

Pokój w rozumieniu chrześcijańskim nie jest po prostu brakiem wojny. Jest czymś o wiele większym. Jest spotkaniem naszego „ja” z Bogiem.

Pięknie wyraził to św. Augustyn w swoim jakże pięknym wyznaniu skierowanym do Boga: „niespokojne jest serce człowieka dopóki nie spocznie w Bogu”. Pokój to właśnie owo spocznięcie w Bogu. W pełni i na trwałe otrzymamy go w niebie, jednak już tutaj na świecie go doświadczamy. Staje się on naszym udziałem, gdy żyjemy zgodnie ze swoim powołaniem. Wtedy, nawet pośród niepokoju świata, spraw, które nas zajmują, człowiek potrafi cieszyć się Bożą obecnością, Bożym pokojem. Maryja była pełna tego pokoju.

Królowo Polski!

Jest rok 1610, Włochy. Pokorny zakonnik podczas modlitwy spotyka Maryję, która prosi go, by była nazywana Regina Poloniae, Królową Polski.

Wieść o tym dochodzi do Krakowa. Zakonnik zostaje zaproszony na Wawel i tutaj w katedrze objawienie się powtarza. Maryja chce być nazywana Królową Polski.

Ona sama wybrała sobie ten naród, by stał się Jej szczególną własnością. Nasi przodkowie dwukrotnie odpowiedzieli na to wezwanie publicznym obraniem jej naszą królową. Najpierw w ślubach króla Jana Kazimierza, potem w Jasnogórskich Ślubach Narodu. Czy jednak jesteśmy jej wierni? Czy jest z nas dumna, patrząc na nasze życie osobiste i społeczne?

 

„Chwalcie z nami Panią świata” cz. 8

Źródło poniższych rozważań:  https://stacja7.pl/wiara/52-furtki-do-nieba/

majowe 2018

Królowo Męczenników!

Chrystus pokonał zło swoją śmiercią i zmartwychwstaniem. Jednak do dnia Sądu Ostatecznego zło działa jeszcze na świecie i próbuje oderwać ludzi od Pana Życia.

Działanie diabła, twórcy zła, najbardziej uwidacznia się w życiu męczenników. Są to ludzi, którzy oddali swoje życie, bo chcieli żyć w jedności z Chrystusem. Okazuje się bowiem, że świadectwo życia w łasce jest do tego stopnia nieznośne dla szatana i ludzi żyjących pod jego wpływem, że muszą oni unicestwić tych, którzy przynależą do Chrystusa. Jednak gotowość oddania życia przez męczenników staje się często powodem nawrócenia ich oprawców. Siła życia jest mocniejsza od śmierci i nienawiści.

Królowo Wyznawców!

Wyznawcami w pierwotnym Kościele nazywano tych, którzy przetrwali prześladowania.

Złożyli świadectwo wiary, byli torturowani, poddawani katuszom, prześladowani. Przetrwali jednak to doświadczenie. Byli ludźmi otaczanymi wielkim szacunkiem, gdyż musieli wiele wycierpieć dla Chrystusa.

 

Obecnie tak że wielu chrześcijan można by zaliczyć do wyznawców. W codzienności, w domu rodzinnym, w pracy, na uczelni spotykają się z szykanami, obelgami, niechęcią z powodu tego, że są chrześcijanami. Wyznawcy to ludzie, którzy wiedzą, że ten świat przemija i jedynie co na trwałe po nas zostanie to miłość do Boga i bliźniego. Oni mają odwagę tym żyć.

 

Królowo Dziewic!

Podczas swojej publicznej działalności Chrystus powołał niektórych swoich uczniów do dobrowolnego dziewictwa dla Królestwa Bożego.

Chce On, by część z nas żyła w dokładnie taki sam sposób, jak On – w samotności, nie zakładając małżeństwa, duchowo i fizycznie oddając się Bogu w dziewictwie.

 

Małżeństwo, miłość oblubieńcza jest naturalnym prawem danym każdemu człowiekowi przez Boga. Chrystus, przez świadectwo swoje, swojej Matki oraz wybranych ludzi, chce pokazać, że człowiek, prowadzony przez specjalną łaskę Bożą, może wznieść się nad swoje naturalne potrzeby i stać się w pełni dyspozycyjnym wobec Boga, rezygnując z małżeństwa.

Królowo wszystkich świętych!

Bóg ustanawiając Maryję Królową nieba, królową wszystkich świętych, ukazał jej prawdziwe oblicze. Maryja posiada bowiem cnoty każdego z nich.

Staje przed nami jako doskonałe stworzenie Boże, oddane bez reszty Bogu i Jego misji. W Niej realizuje się w całej pełni świętość człowieka: miłość Boga całym sercem i człowieka jak siebie samego. Widząc Maryję, mamy nadzieję, że stanie się to także naszym udziałem, że jest to możliwe. Maryja dodaje nam sił w codziennym realizowaniu tego najważniejszego przykazania.

Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta!

Maryja nie została dotknięta przez grzech pierworodny. Została w sposób cudowny od niego uchroniona, na mocy przyszłych zasług swojego Syna.

Bóg zechciał, by Matka Jego Syna stała się godnym dla Niego mieszkaniem. Dzięki tej wielkiej łasce oraz swej pełnej otwartości na nią, Maryja nigdy nie popełniła jakiegokolwiek grzechu. Stała się zatem dla nas punktem oparcia, niezawodną pomocą w walce z grzechem. Maryja jest tutaj przykładem tego, że dla Boga nie ma nic niemożliwego.

„Chwalcie z nami Panią świata” cz. 7

Źródło poniższych rozważań:  https://stacja7.pl/wiara/52-furtki-do-nieba/

majowe 2018

Pocieszycielko strapionych!

Chrystus po swej krzyżowej drodze szedł sam. Opuszczony, bity, dźwigający ciężar grzechu człowieka, strapiony bezdusznością ludzi.

Kościół wspomina, że w tym czasie samotności wyszła Jezusowi naprzeciw Jego Matka. Nie mogła nic zmienić, nie mogła odebrać Mu krzyża, przyjąć na siebie tego cierpienia. Jednak zrobiła, to co mogła, pocieszyła Go, zaczęła z Nim duchowo nieść Jego krzyż, współcierpiała. Postępuje Ona tak z każdym ze swoich dzieci. Nie odbiera nam krzyża, bo każdy sam musi nieść swój krzyż. Ona współcierpi z nami, pociesza, podnosi na duchu, nie zostawia nas samotnych.

Wspomożenie wiernych!

Każdy wierzący zna chwile zawahania w wierze, pamięta w swoim życiu taki moment, w którym nie umiał do końca zaufać Bogu.

Podobnie, jak Piotr chodzący po wodzie, zaczynamy tonąć, bo nie wierzymy, że Bóg jest w stanie nas przeprowadzić suchą nogą po powierzchni naszego życia. Wiara nasza czasem zawodzi. Tak, jak zawiodła wiara Apostołów i innych uczniów w obliczu śmierci Jezusa. Jedynie wiara Maryi została do końca nienaruszona. Maryja przeniosła wiarę Kościoła przez rozpacz Wielkiego Piątku i otchłań Wielkiej Soboty. Dlatego właśnie Maryja stała się dla wierzących oparciem w wierze. Do Niej zwracamy się o pomoc, gdy słabnie nasza wiara.

Królowo Aniołów!

Królestwo Boże obejmuje niezliczone zastępy stworzeń: aniołów i ludzi. Chrystus Król otworzył je przez swoją śmierć i zmartwychwstanie dla wszystkich ludzi.

Dla Aniołów było ono od początku otwarte, choć część z nich nie skorzystała z zaproszenia, stając się aniołami upadłymi. Maryję swoją Matkę, Chrystus wybrał na Królową swego Królestwa. W kolejnych rozważaniach zobaczymy, jak bardzo to królestwo jest różnorodne.

Królowo Patriarchów!

Tuż po Aniołach wspominamy Patriarchów. Są to mężowie Boży, którzy u początków ludzkości, po upadku pierwszych ludzi, zawierali przymierza z Bogiem i przekazywali ludziom Boże prawa.

Stoją oni u początku Bożego Objawienia, poznając powoli kim tak naprawdę jest Bóg.  Najlepiej pamiętamy trzech patriarchów: Abrahama, ojca wiary, Izaaka i Jakuba, ojca narodu wybranego. Jest ich jednak wielu.

Królowo Proroków!

Prorocy są ludźmi wybranymi przez Boga do przekazania Jego woli ludowi Bożemu.

Najczęściej przesłanie, które głosili, było wezwaniem do nawrócenia, do odrzucenia bezbożności, do powrotu do kultu Jednego Boga. Prorocy bardzo często spotykali się z odrzuceniem, niezrozumieniem, obelgami, nienawiścią ze strony ludu, który chciał podążać swoimi drogami, a nie drogami Boga Jahwe. Prorocy żyli w sposób bezkompromisowy. Często musieli zapłacić za to swoim życiem.

Królowo Apostołów!

Na początku swojej publicznej działalności Chrystus powołał Dwunastu Apostołów. „Apostoł” po grecku oznacza „posłany”.

Chrystus posłał tych ludzi, by dali świadectwo o Jego życiu, śmierci i zmartwychwstaniu. Byli oni początkiem, fundamentem Kościoła. Od nich rozeszła się na świat Dobra Nowina. Po swoim Wniebowstąpieniu posłał ich na krańce świata, by wszędzie, gdzie dojdą, zakładali Kościół. Mieli dawać świadectwo o tym, że Chrystus jest żywy w swoim Kościele, że jest zmartwychwstałym Panem świata. Apostołowie przekazali swoje posłannictwo biskupom, którzy kontynuują ich powołanie w Kościele.

„Chwalcie z nami Panią świata” cz. 6

Źródło poniższych rozważań:  https://stacja7.pl/wiara/52-furtki-do-nieba/

majowe 2018

Domie złoty!

Salomon wybudował w Jerozolimie świątynię dla Boga Jahwe. Ilości złota, srebra, innych kosztowności, których użył do budowy nie da się policzyć.

Wnętrze przybytku tonęło w złocie. Stąd właśnie wziął się tytuł, który teraz omawiamy. Dom złoty, najpiękniejszy ze wszystkich, uczyniony jako miejsce przebywania chwały Bożej. Odnosimy ten tytuł do Maryi. Lecz jest Ona oczywiście czymś więcej. Nie tylko przyjęła chwałę Bożą, ale stała się domem samego Boga. Salomon do budowy świątyni użył materiałów pięknych, ale niedoskonałych. Bóg zaś stwarzając Maryję, uczynił arcydzieło doskonałe. W Niej bowiem zamieszkać miał Jego Syn.

Arko przymierza!

Arka Przymierza, której budowę zlecił Mojżesz, miała stać się miejscem przebywania chwały Bożej, podnóżkiem Boga. To z niej Bóg przemawiał do Mojżesza.

W niej znajdowały się najważniejsze przedmioty kultu: laska Aaronowa, czasza z manną oraz tablice przymierza. Arka przebywała w miejscu Świętego Świętych, gdzie tylko raz w roku arcykapłan wchodził złożyć ofiarę. Izrael nie posiadał przedmiotu świętszego niż Arka Przymierza. Maryja zaś niewypowiedzianie przewyższa Arkę, gdyż była miejscem przebywania nie świętych przedmiotów, ale Syna Bożego. Bóg chce dla Niej największej czci, jaką można oddać stworzeniu.

 

Bramo niebieska!

Dlaczego nazywamy Maryję bramą nieba? Bowiem przez Nią niebo przyszło na ziemię.

Ona stała się bramą, przez którą osobiście przeszedł Bóg, by nawiedzić nasz świat. Przez Nią niebo schodzi na ziemię. Maryja przez swoją w pełni wolną decyzję, umożliwiła niebu przemianę tej ziemi. I tym, czym jest dla całego świata, tym także chce się stać w życiu poszczególnych ludzi: stać się bramą naszego serca, przez którą wejdzie do naszego życia Bóg Wcielony.

 

Gwiazdo zaranna!

Nad ranem, zanim wstanie słońce, widać na niebie planetę Wenus. Tradycja ludowa nazwała ją gwiazdą zaranną.

Jest ona widoczna na niebie tuż przed wschodem słońca, tak jakby chciała zapowiedzieć jego pojawienie się na horyzoncie. Maryja, uchroniona od zmazy grzechu pierworodnego specjalną łaską Bożą, jest dla Chrystusa tym, czym gwiazda zaranna dla słońca: zwiastuje Jego nadejście. Całym swoim jestestwem obwieszcza światu, że zaraz nawiedzi go Zbawiciel, Słońce Sprawiedliwości. Gdy pojawia się Ona, zaraz pojawia się Jej Syn.

 

Uzdrowienie chorych!

Uzdrowieniem dla chorych jest sam Jezus. Widzimy Go uzdrawiającego rzesze Izraelitów. Jednakże On sam powiedział w Ewangelii Jana, że kto wierzy w Niego, dokona dzieł, które On dokonuje, a nawet większych od tych dokona (por. J 14,12)

Sprawdza się to w życiu uczniów, ale o wiele bardziej w życiu Jego Matki. Kto kiedykolwiek nawiedził jedno z sanktuariów maryjnych, nie może temu zaprzeczyć. Lourdes, Jasna Góra, Loretto: tysiące uzdrowionych na ciele, miliony uzdrowionych na duszy. Maryja naprawdę może być nazywana uzdrowieniem chorych. Czyni to oczywiście nie swoją mocą, ale łaską swojego Syna.

 

Ucieczko grzesznych!

Naturalnym odruchem człowieka, który zgrzeszy, jest chęć ukrycia się przed Bogiem. Dzieje się tak od grzechu pierwszych rodziców.

Oni skryli się przecież po przekroczeniu Bożego zakazu. Grzech bowiem odpycha od Boga. Ciemność nie może znieść jasności. Dlatego właśnie Bóg stał się człowiekiem, by człowiek uwierzył w Boże miłosierdzie. Jednak i Boga Wcielonego czasem się obawiamy. Dlatego Bóg dał nam Matkę, pokorną kobietę z Nazaretu, byśmy do Niej uciekali z naszymi grzechami i strachem, a ona z kolei by przyprowadzała nas do zdroju miłosierdzia, do swego Syna.

 

„Chwalcie z nami Panią Świata” cz. 5

Źródło poniższych rozważań:  https://stacja7.pl/wiara/52-furtki-do-nieba/

majowe 2018

Przybytku Ducha Świętego!

Jesteśmy świątynią Ducha Świętego! Każdy chrześcijanin żyjący w łasce uświęcającej może tak o sobie powiedzieć.

Jesteśmy świątynią Ducha Świętego! Każdy chrześcijanin żyjący w łasce uświęcającej może tak o sobie powiedzieć. Jednak jest w nas jeszcze wiele słabości, niedoskonałości, wad. Czujemy, że nasze świątynie nie są jeszcze w pełni przygotowane na Boże mieszkanie. Maryja zaś w pełni przyjęła Ducha Świętego. Jest Jego najpiękniejszym mieszkaniem. Jej doskonałe „fiat” dało Duchowi pełne prawo do przebywania w Niej. Będąc bliżej Niej, stajemy się bardziej świątyniami Boga.

 

Przybytku chwalebny!

Maryja jest miejscem, gdzie zamieszkała chwała Boża.

Nie jest Ona Bogiem, ale właśnie tą przestrzenią, gdzie przebywał Bóg, gdzie chwała Boga najbardziej się objawiła. Można porównać ją do tego, czym w kościele jest tabernakulum. Tak, jak w nim przechowujemy ciało Pańskie, tak w niej przebywało ciało Chrystusa. Maryja stała się jakby przenośnym tabernakulum. Możemy ją zabrać wszędzie, a wraz z Nią Jezusa: na spacer, do pracy, na wykłady. Cały świat możemy napełnić Bożą obecnością.

 

Przybytku sławny pobożności!

W tym wezwaniu litanii nazywamy Maryję miejscem, gdzie kwitnie pobożność, miejscem znanym, sławnym, często nawiedzanym. Jak to rozumieć?

W historii Kościoła, zawsze gdy Maryja była wzywana przez wiernych, ludzie z większą ochotą oddawali kult Bogu. Maryja bowiem wzbudza w wierzących taką miłość do Boga, taki szacunek i przywiązanie, że można porównać ją do kościoła, budynku, w którym ludzie oddają cześć Bogu. Maryja tworzy specjalną przestrzeń do wychwalania Boga. Ona gromadzi ludzi wokół swego Syna.

Różo duchowna

Róża jest tym w królestwie kwiatów, czym lew w królestwie zwierząt, króluje swym majestatem i godnością nad innymi. Podobnie Maryja wyróżnia się swoim duchowym pięknem i głębią spośród wszystkich stworzeń.

Jej piękno, tak jak piękno róży, dodaje piękna każdemu miejscu, gdzie przebywa, każdemu człowiekowi, który się z Nią przyjaźni. Podziwiają ją najwięksi święci, gdyż kryje w sobie wszystkie ich cnoty i to w stopniu doskonałym. Sprawia, że wszyscy chcą stać się podobni do Boga, gdyż Ona tak bardzo Go przypomina. Piękno bowiem zbawia świat, bo pociąga ludzi do Boga.

 

Wieżo Dawidowa!

W Księdze Pieśni nad Pieśniami czytamy o wieży dawidowej, że była potężna (Pnp 4,4). Zapewne broniła ona dostępu do Jerozolimy za czasów króla Salomona, który zbudował ją na cześć swego ojca.

Kto miał w ręku taką wieżę, panował nad miastem. Maryja jest właśnie taką wieżą, która strzeże dostępu do Kościoła. Jeśli Ona czuwa, żadna zgubna nauka, żadna herezja nie przeniknie do jego wnętrza. Ta wieża strzeże Kościoła i w nim każdego z nas. Pomaga nam odeprzeć ataki złego, który ciągle chce nas oderwać od Boga. Strzeże nas przed naszymi namiętnościami, przed powabami tego świata.

 

Wieżo z kości słoniowej!

Jerozolima za czasów Salomona miała wiele wież. Obok dawidowej, o której była już mowa, stała inna, piękniejsza, zdobiona kością słoniową (Pnp 7,5), symbolem bogactwa i piękna.

Maryja w litanii loretańskiej także do tej wieży została przyrównana. Nie tylko bowiem broni Kościoła, ale także olśniewa przybyszy swoim pięknem, zachęca, by wejść do Kościoła. Uświadamia im, jak bardzo piękny musi być sam Kościół, jeżeli u wejścia jego stoi tak zdobiona wieża. Kościół nie od razu okazuje się dla oka jako piękny, ze względu na swoją złożoność, różnorodność. Maryja zaś jakby w soczewce ukazuje piękno Kościoła. Jest Ona bowiem jego obrazem.

 

27 maja – zaproszenia

Dróżki Kalwaryjskie

Dnia 27 maja 2018 r. odbędzie się Diecezjalna Pielgrzymka Stowarzyszenia Rodzin Katolickich do Kalwarii Zebrzydowskiej.

O godzinie 9.00 Msza Święta, o godzinie 11.00 wyjście na dróżki kalwaryjskie.

Szczegóły dotyczące wyjazdu u Pani Haliny Kępys tel. 881213510.

Marsz dla życia i rodziny

W dniu 27 maja 2018 r. organizowany jest w Bielsku Białej „ Marsz dla życia i rodziny”. Tegoroczne spotkanie rozpocznie się Mszą Świętą o godzinie 14:00 w Katedrze Świętego Mikołaja. Po Mszy uczestnicy wyruszą z placu katedralnego przez ulicę Wzgórze i plac Chrobrego, by dotrzeć do Parku Słowackiego, gdzie odbędzie się festyn rodzinny zorganizowany przez Caritas Diecezji Bielsko- Żywieckiej, który potrwa do 20:00. Zachęcamy wszystkich członków i sympatyków AK do udziału w tym wydarzeniu.

http://marsz.org/miasto/bielsko-biala/

Pielgrzymka Stanowa Mężczyzn i Młodzieńców do Piekar Śląskich
Pielgrzymka Stanowa Mężczyzn i Młodzieńców do Piekar Śląskich w tym roku odbędzie się 27 maja czyli tradycyjnie w ostatnią niedzielę maja.

 

Oficjalna strona internetowa parafii pw. Niepokalanego Sercja Najświętszej Maryi Panny w Mesznej